Nad Polską co raz częściej przechodzą gwałtowne fronty pogodowe, niosące ze sobą wichury z huraganowymi podmuchami. Wiatr wyrządza liczne szkody, zrywa dachy, łamie drzewa. Większość szkód likwidowana jest w ramach naszych własnych ubezpieczeń, ale co w przypadku, gdy na nasze auto lub dom spadnie drzewo?

W przypadku szkód powstałych w wyniku działania wiatru zakłady ubezpieczeń najczęściej zasłaniają się działaniem tzw. „siły wyższej”. Mamy z nią do czynienia w sytuacjach, w których określonego zjawiska nie da się przewidzieć, ani mu zapobiec. Huraganowe wiatry nad Polską nie należą obecnie do zjawisk pogodowych o charakterze nadzwyczajnym. Potrafimy je prognozować i powinniśmy potrafić zapobiegać ich skutkom.

Dlatego też, jeżeli wiatr złamie albo powali drzewo, należy w pierwszej kolejności sprawdzić czy było zdrowe. Drzewa chore, spróchniałe powinno się usuwać. Stanowią one poważne zagrożenie dla życia, zdrowia i mienia – zwłaszcza na terenie miast, gdzie zagęszczenie ludności jest większe. Jeżeli huragan powala lub łamie chore drzewo, winy w powstaniu szkody należy doszukiwać się u zarządcy terenu, na którym drzewo rosło. Jego obowiązkiem było okresowe badanie drzewostanu i kwalifikowanie do wycinki roślin niezdrowych. Dopiero w sytuacji, gdy szkodę spowodowało zdrowe, silne drzewo, można mówić o działaniu „siły wyższej”, a przynajmniej o braku winy zarządcy, który nie mógł przecież przewidzieć, że zdrowy pień ulegnie złamaniu.

W razie kłopotów z uzyskaniem odszkodowania za szkodę spowodowaną przez wiatr zawsze warto zasięgnąć opinii specjalistów. W Soluta z przyjemnością udzielimy odpowiedzi na każde pytanie. Czekamy na Twoje zgłoszenie!